Komisarz Kruk ponownie na tropie

Twardziel z zasadami

Królowa lalek z Tania Książka to czwarta część perypetii komisarza Kruka, autorstwa Piotra Górskiego. Po raz kolejny wyruszamy w pościg z mistrzem dedukcji, może nie geniuszem, ale wystarczająco inteligentnym, by zrozumieć świat i systemy nim rządzące. W tym tomie, podobnie jak w poprzednich, autor stosuje krótkie zdania, niosące konkretną treść, ciekawe przeskoki myślowe oraz błyskotliwe dialogi, w których komisarz doprowadza rozmówce dokładnie do takiego stanu, jaki sobie wymyślił. Mowa tu o osłupieniu lub nerwowości graniczącej z przerażeniem. Gość jest twardy, ma zasady, a dla obcych jest dość szorstki w obyciu. Czytelnik od razu pała do niego sympatią i kibicuje mu podczas całego śledztwa.

W tej odsłonie Sławomir Kruk od samego początku będzie miał powody do zadowolenia. Nie tylko będzie mu się układało w życiu zawodowym, ale wreszcie też w prywatnym, a na to czekał dostatecznie długo. Oczywiście pożądany stan rzeczy nie trwa wiecznie, a na jego drodze pojawi się nowa zagadka, z której rozwikłaniem będzie miał nie lada problem. Do pomocy bierze komisarza Damiana Paczuskiego. Sprawa wygląda następująco; młode małżeństwo opuszcza spotkanie towarzyskie, po czym kobieta znika bez śladu. Zostaje znaleziona na nabrzeżu, ze zmasakrowaną twarzą, martwa. Funkcjonariusze błyskawicznie dedukują co i w jaki sposób się wydarzyło. Sprawa zostaje zamknięta, ale jak się okaże, niesłusznie.

Nowe fakty, stare sposoby

Oczywistym jest, że Paczuski i Kruk będą od tej pory się nie znosić. W końcu nie doprowadzili śledztwa prawidłowo do końca. Muszą ze sobą pracować, ale czują do siebie nieprzepartą niechęć, której nawet nie chce im się ukrywać. Nowe dowody, które wypłyną w sprawie morderstwa kobiety zaprowadzą ich tam, gdzie będą musieli na siebie liczyć. W dodatku nie będą mogli zaufać nikomu poza sobą. A to będzie początkowo motyw nie do przeskoczenia.

W książce zaczyna roić się od podejrzanych. Można ją nawet traktować jak mozaikowy obrazek, który ilustruje meandry policyjnego dochodzenia. Większość nowych poszlak to droga donikąd (z pewnością przed Paczuskiego!), w dodatku w trakcie pracy wychodzą na jaw pewne tajemnice (okropne życie prywatne Kruka!). Do tego stopnia wszystko się miesza, że wychodzi na to, że ostatnie kilka zabójstw, które rozwiązał Kruk były wykonane właśnie przez niego. W to nie uwierzy nawet Paczuski, więc zakasa rękawy i pozwoli na wyjaśnienie tajemniczej próby wrobienia kolegi. Oczywista oczywistość (porachunki gangów, zemsta) nie wchodzą tu w grę. Trzeba myśleć nieszablonowo. I szybko, bo czas, jak w każdym dobrym kryminale, błyskawicznie ucieka.

Kawa zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com